środa, 15 listopada 2017

{brzydkie, ale smaczne muffinki z batatów}


Muffiny to zawsze dobry pomysł. Nawet, gdy ich uroda pozostawia wiele do życzenia. Liczy się przecież wnętrze! I chęci. I w ogóle liczy się, że są smaczne, zdrowe, bezglutenowe i ładnie pachną. O! Czekasz na przepis? Proszę bardzo! 

poniedziałek, 6 listopada 2017

{jak przetrwać jesień?}


Jeśli jesteś jedną z tych osób, którym ciężko przychodzi pożegnanie lata - ten wpis jest dla Ciebie. Jako zapalona przeciwniczka temperatur wyższych niż 20 stopni na plusie, podpowiem Ci dziś, jak przetrwać jesień z uśmiechem na twarzy. Ale pamiętaj - to mój subiektywny poradnik. Podejdź do tych sposobów z przymróżeniem oka. ;) Zacznij od... 

niedziela, 22 października 2017

{o tym, dlaczego mam w domu fotel, mimo że fotel to zło}


Bajki kłamią. Zwłaszcza te amerykańskie, które puszczano nam kiedyś w telewizji. Bo kto to widział, żeby dziadek siadał w wygodnym, wielkim fotelu nieopodal kominka, na jego kolanach i u jego stóp zasiadały stada całe wnucząt, gotowych do wysłuchania najpiękniejszej bajki zaczynającej się od słów: "Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, żyła sobie piękna księżniczka..." No bez jaj! Postpeerelowskie dzieci "miejskie" w większości mieszkały w blokach z wielkiej płyty (lub starych kamienicach z piecem kaflowym), w dzielonym z rodzeństwem pokoju wypełnionym meblościanką i o kominku nie miały pojęcia. A uszak mógł być co najwyżej skrótem od Misia Uszatka. 

piątek, 29 września 2017

{Ania. Biografia Anny Przybylskiej}


Są takie książki, na które się czeka i które, gdy już się je trzyma w dłoniach, ciężko jest otworzyć. Bardzo chciałoby się je już przeczytać, ale trudno jest zacząć. A gdy już zaczniesz chcesz, żeby ta historia nie kończyła się tak, jak wiesz, że się kończy...

poniedziałek, 25 września 2017

{O Mona Lizie, tapetowaniu i metamorfozie przedpokoju}


Wyobraź sobie: masz 6 może 7 lat. Leżysz pod wielką, puchową kołdrą, tuż przy ścianie. Leżąca obok babcia Zosia zawzięcie czyta na głos historię biblijnego potopu. Niektóre fragmenty są tak przerażające, że próbujesz przytulić się do ściany i nie słuchać. Gapisz się na te wypukłe, bladoróżowe kwiatki na babcinej tapecie i jedyne, na co masz ochotę, to wciskać je z całej siły tak, by strzelały jak folia bąbelkowa. Ale nie robisz tego, bo... ta straszna pani z obrazu patrzy! Gdziekolwiek się nie ruszysz - ona patrzy na Ciebie. Wodzi za Tobą oczami. I na pewno zauważyłaby to wciskanie kwiatków i powiedziałaby babci...